Home - FAQ - Szukaj - Użytkownicy - Grupy - Rejestracja - Profil - Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości - Zaloguj
Twoja wyszukiwarka
Humor
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 30, 31, 32
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Nasza-Sekta.pl Strona Główna -> Humor
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
smike32
Kaznodzieja
Kaznodzieja
Reputacja: 40

Dołączył: 05 Sty 2006
Posty: 2897
Skąd: AC/DC

PostWysłany: Nie Lut 28, 2010 14:29    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Poniedziałek
Porwaliśmy samolot na lotnisku w Moskwie, pasażerowie jako zakładnicy. Żądamy miliona dolarów i lotu do Meksyku.

Wtorek.
Czekamy na reakcję władz. Napiliśmy się z pilotami. Pasażerowie wyciągnęli zapasy. Napiliśmy się z pasażerami. Piloci napili się z pasażerami.

Środa
Przyjechał mediator. Przywiózł wódkę. Napiliśmy się z mediatorem, pilotami i pasażerami. Mediator prosił, żebyśmy wypuścili połowę pasażerów.
Wypuściliśmy, a co tam.

Czwartek
Pasażerowie wrócili z zapasami wódki. Balanga do rana. Wypuściliśmy drugą połowę pasażerów i pilotów.

Piątek
Druga połowa pasażerów i piloci wrócili z gorzałą. Przyprowadzili masę znajomych. Impreza do rana.

Sobota
Do samolotu wpadł SPECNAZ. Z wódką. Balanga do poniedziałku.

Poniedziałek
Do samolotu pakują się coraz to nowi ludzie z gorzałą. Jest milicja, są desantowcy, strażacy, nawet jacyś marynarze.

Wtorek
Nie mamy sił. Chcemy się poddać i uwolnić samolot. SPECNAZ się nie zgadza. Do pilotów przyleciała na imprezę rodzina z Władywostoku. Z wódką.

Środa
Pertraktujemy. Pasażerowie zgadzają się nas wypuścić, jeśli załatwimy wódkę.

Mały Jasio chodzi do klasy matematycznej. Pewnego dnia nauczyciel wezwał go do odpowiedzi:
- Gdybym ci dał 500 złotych - mówi nauczyciel - a ty byś dał 100 zł Marysi, 100 zł Basi i 100 zł Zuzi, to co byś miał?
Rezolutny Jasio na to:
- Orgię.


Spadki na giełdach, szalejący kryzys ekonomiczny, przychodzi 8- letni synek do tatusia i mówi, że chce rowerek.
Tatuś na to:
- Nie mogę Ci kupić rowerka, bo zaciągnęliśmy duży kredyt na dom, a na dodatek mama w zeszłym tygodniu straciła pracę.
Następnego dnia tatuś wstaje i widzi, że synek się spakował i chce się wyprowadzać, więc go pyta dlaczego?
Synek na to:
- Wczoraj wieczorem przechodziłem obok waszej sypialni i słyszałem, jak mama powiedziała, że już odlatuje, a ty za chwilę powiedziałeś, że też zaraz dojdziesz. Musiałbym być zdrowo pieprznięty, żeby zostać tu sam, z takim wielkim kredytem i bez rowerka...


Czterech żonatych mężczyzn w niedzielne przedpołudnie gra w golfa. Przy trzecim dołku jeden z nich mówi:
- Nie macie pojęcia co musiałem przejść, żeby dzisiaj z wami zagrać. Musiałem obiecać żonie, że w przyszły weekend pomaluję cały dom.
Na to drugi:
- To jeszcze nic, ja musiałem obiecać, że wykopię w ogródku basen...
Trzeci:
- I tak macie dobrze... ja będę musiał przejść całkowity remont kuchni...
Czwarty z graczy nie odezwał się ani słowem, ale oczywiście pozostali nie dali mu spokoju:
- A ty czemu nic nie mówisz? Nie musiałeś nic obiecać żonie żeby cię puściła?
- Nie - odparł czwarty. - Ja po prostu nastawiłem budzik na 5:30 rano. Gdy zadzwonił, to szturchnąłem żonę i spytałem: "Seksik czy golfik?"
W odpowiedzi usłyszałem:
- Odpie*dol się, kije są w szafie...


UWAGA ŚWIŃSKI

Spaceruje Ewa po raju i spotyka bociana.
Bocian pyta: czemu jesteś taka smutna?
E: bo nie mam dziurki i Adam mnie nie chce
B: to rozchyl nogi ja Cię dźgnę i będziesz miała dziurkę.
( i od tamtej pory bociany mają czerwone dzioby)
Następnego dnia idzie smutna Ewa po raju, spotyka pawiana. Pawian pyta: dlaczego jesteś smutna?
E: bo mam już dziurkę ale Adam woli owłosioną ... Pawian wyrwał sobie kępkę włosów z tyłka i dał ją Ewie.
(i od tamtej pory pawiany mają gołą czerwoną dupkę)
I znowu smutna Ewa siada nad brzegiem morza i podpływa śledź.
Ś: czemu jesteś smutna?
E: bo mam już dziurkę, do tego owłosioną ale Adam mnie nie chce bo jest za ciasna
Ś: to wejdź po pas do wody a ja Ci wpłynę i ci ją rozwiercę
(i od tamtej pory nie wiadomo czy śledź pachnie cipką czy cipka śledziem)


Dlaczego mężczyźni nie powinni redagować kącika porad !!!

Drogi Jacku,
mam nadzieję że będziesz mi w stanie pomóc. Pewnego dnia wybrałam się do pracy, zostawiając mojego męża w domu oglądającego telewizję. W drodze do pracy zgasł mi silnik i samochód został unieruchomiony jakieś dwa kilometry od domu - musiałam wrócić się aby poprosić męża o pomoc.
Kiedy dotarłam do domu nie mogłam uwierzyć w to co zobaczyłam. Był w łóżku z córką naszego sąsiada! Mam 32 lata, mój mąż 34, a córka sąsiada ma 19. Pobraliśmy się 10 lat temu. Mąż przyznał mi się, że romansuje przez ostatnie pół roku. Mąż nie zamierza iść do poradni małżeńskiej. Jestem kompletnym wrakiem człowieka. Potrzebuję pilnej porady. Możesz mi pomóc?
Magda.

Droga Magdo,
zgaśnięcie silnika po krótkiej jeździe może być spowodowane przez wiele czynników.
Najpierw sprawdź czy nie jest zapchany przewód paliwowy. Jeśli jest czysty, sprawdź wszystkie przewody i rury doprowadzające powietrze do silnika. Sprawdź też przewody uziemiające. Jeśli to nie rozwiąże twojego problemu to należy sprawdzić czy pompa paliwowa nie jest uszkodzona i czy dostarcza prawidłową ilość paliwa do wtryskiwaczy.
Mam nadzieję, że byłem pomocny.
Jacek
_________________
mua^^ http://uk.aiononline.com/characters/Telemachus/Yowayo
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
fymek123
Orc Archer
Orc Archer
Reputacja: 3

Dołączył: 27 Mar 2008
Posty: 91
Skąd: RLE

PostWysłany: Pon Mar 15, 2010 20:18    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Idzie dwóch pedofili ,nagle zobaczyli dziewczynkę w wieku ok. 10 lat..
Po czym jeden mówi do drugiego:
-Zenek, patrz jaka laska..
Na to Zenek:
-Laska to ona była 5 lat temu.. Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
~pafel
Spammer
Spammer
Reputacja: 17

Dołączył: 29 Sty 2006
Posty: 970
Skąd: ŁDZ Reprezentant!

PostWysłany: Sro Mar 17, 2010 19:40    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

robie dzis na SUN jakies questy i nie moge dac rady sam, to wzialem jakiegos typa do party co krecił sie obok. i pytam go:
_what u need to kill?
on, nic wiec ponawiam pytanie:
-what u need to kill?
-Smile - mysle, aha... to pyatm czy ten quest, pisze jego nazwe, po tym moze załapie, a on pisze
-I english low. - ok, z braku checi do gry i sily na zrobienie questa pisze
-nosz motyla noga mąc - po czym moj rozmówca:
-oo ja tez jestem z Polski.




;(
_________________



http://www.erepublik.com/en/referrer/boojak
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
smike32
Kaznodzieja
Kaznodzieja
Reputacja: 40

Dołączył: 05 Sty 2006
Posty: 2897
Skąd: AC/DC

PostWysłany: Sob Mar 20, 2010 14:46    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Najnowocześniejszy bank świata, super kozacki sejf.
Właściciele postanowili przetestować zabezpieczenia.
W tym celu zaprosili najbardziej znanych złodziei świata z Francji,
Stanów, Niemiec i dwóch przypadkowych Polaków...
Dla każdej ekipy postanowili zgasić światło przed sejfem na pół minuty
i jeśli po zapaleniu światła sejf będzie otwarty, ekipa może zabrać
zawartość.
Pierwsi próbują Francuzi, światło się zapala - nie udało się.
Drudzy Amerykanie, światło się zapala - nawet sprzętu nie zdążyli wyjąć.
Trzeci Niemcy, światło się zapala - nic...
Kolej na Polaków, światło gaśnie, mija pół minuty, próbują zapalić
światło - nic, próbują po raz kolejny - nic...Z mroku słychać tylko
cichy szept...
- motyla noga Stefan mamy tyle hajsu na cholerę ci jeszcze ta pieprzona żarówka

Pewien policjant z grupy antyterrorystycznej spóźnił się godzinę na poranną odprawę. Wylądował więc u dowódcy na dywaniku. Szef, zły jak diabli, krzyczy:
- Co ty sobie myślisz? Czy zdajesz sobie sprawę, że gdybyśmy dostali rozkaz wkroczenia do akcji to twoja nieobecność rozwaliłaby całą naszą taktykę i naraziłbyś życie kolegów? Jakie masz wytłumaczenie?
- Szefie - odpowiada policjant rano wstałem jak zwykle i zacząłem się ubierać. Założyłem czarne spodnie moro, do lewego uda przymocowałem Glocka, do prawego Berettę, za pasek z tyłu wsadziłem P 83, przyczepiłem gaz obezwładniający i kajdanki. Potem zawiązałem buty Combat mocując do łydki nóż szturmowy. Następnie czarna podkoszulka i kurtka. Na to kamizelka kuloodporna z przyczepionymi do niej trzema granatami hukowymi i przewieszonym pasem z zapasowymi magazynkami. Na lewe ramię
założyłem MP5,na prawe PM Glauberyt ze znacznikiem laserowym, na plecy strzelba
Remington 870 shotgun do przestrzeliwania zamków. Wciągnąłem kominiarkę, Gogle i założyłem czarny hełm kevlarowy i poszedłem do drzwi. Ale jak w przedpokoju spojrzałem w lustro to tak się siebie samego przestraszyłem,
że się zesrałem

Co to jest: rude i szkodzi na zęby?!?..
-Cegła !!! Smile)))

Wraca Jasio ze szkoły i pierwszym pytaniem jakim strzela w rodziców jest
- Co to znaczy "robić loda"
Rodzice, którzy już dawno uzgodnili, że będą odpowiadać na każde "trudne" pytanie ( bo po co ma dziecko szukać odpowiedzi na podwórku), spojrzeli porozumiewawczo na siebie i mama mówi:
- Widzisz "robić loda" to brać penisa do buzi.
Na to ojciec:
- Jakie brać, jakie brać..? DAWAĆ! Syna przecież mamy!
_________________
mua^^ http://uk.aiononline.com/characters/Telemachus/Yowayo
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
smike32
Kaznodzieja
Kaznodzieja
Reputacja: 40

Dołączył: 05 Sty 2006
Posty: 2897
Skąd: AC/DC

PostWysłany: Sro Mar 31, 2010 13:55    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Polska armia leci do Afganistanu. Na pokład samolotu odlatującego z Warszawy wchodzą żołnierze z kapitanem. Samolot startuje, kapitan zauważa smutek i łzy w oczach żołnierzy. Gdy samolot był w powietrzu ;dłuższą chwilę kapitan myśli sobie - motyla noga rozklejają mi się, z takich żołnierzy nie będzie pożytku. Kapitan wiec postanawia ich umotywować i krzyczy - Żołnierze w Afganistanie albo my ich, albo oni nas! Daje, motyla noga, 100 ;dolarów za każdą głowę Afgana! Wtem w oczach żołnierzy pokazuje się radość, ekstaza i chęć walki... Zaczynają wznosić wojenne okrzyki i razem się nakręcać. Samolot powoli zniża się do lądowania a żołnierze drą się jak zwierzęta, w oczach amok. Kapitan coś tam do nich jeszcze krzyczy, ale oni już nie słuchają, chcą krwi. Tylna cześć samolotu się otwiera, żołnierze wylatują jak rakiety i w pizdu poszli w pola... Kapitan myśli: - Co to motyla noga było? ;Po godzinie wracają, worki pełne głów na bagnetach głowy. Kapitan aż ;przysiadł... Po chwili krzyczy: - Co wyście, motyla noga, narobili ! A żołnierze: - Ale panie kapitanie sam pan mówił 100 za głowę.... Kapitan spuścił głowę i wyszeptał - To było, motyla noga, międzylądowanie w Krakowie...

Przychodzi mężatka do konfesjonału i zaczyna spowiedź:
- Pomimo że mam męża, to miałam ostatnio siedmiu kochanków! Naraz!
A ksiądz na to gniewnym tonem:
- Oj, to będzie Piekło!
Na co kobieta:
- Nie, tylko trochę swędziało...


Jaka jest różnica między zwykłym zającem a zającem latającym?
Latający ma na plecach orła.

- Chodź, Zenek, wódkę kupimy i z sokiem sobie wymieszamy.
- Z pomarańczowym?
- Z trawiennym...


- Masz tu bilet do kina.
- A co on taki mały?
- Kładziesz pod język i czekasz na seans.

- Co jest najważniejsze w lesie?
- Papier toaletowy, zwłaszcza w iglastym...


II Wojna Światowa. Rosyjskie sołdaty bezczeszczą niemiecki cmentarz. Skaczą sobie po nagrobkach, czytając przy okazji kto tam leży:
- Albert Hess
- Bruno Schwarz
- Herman Guttman
- Edward von Klinkerhoffen
- Achtung Minen




Czym się różni rozjechana teściowa od rozjechanego psa?..... Przed psem widać ślady hamowania!

Dlaczego Hitler się zabił??
Przysłali mu rachunek za gaz


Warszawa, przystanek autobusowy pod Domami Centrum. Ochroniarz marketowy Władek wraca do domu, do Kobyłki. Czeka na autobus. Nagle z piskiem opon zatrzymuje się dżip, opuszcza się szyba i zajebista blondynka pyta Władka:
- Gdzie jedziesz, miły?
- Do Kobyłki.
- Siadaj. Podwiozę cię.
Władysław wsiada. Jadą.
- Słuchaj, muszę tylko zajechać po koleżankę. Minutka.
Zajeżdżają pod apartamentowiec na obrzeżach Starego Miasta. Do wozu wsiada zajebista brunetka. W ręku ma butlę szampana, w drugim truskawki.
Dojeżdżają do Kobyłki.
- Władku, możemy cię odprowadzić? - pytają dziewczęta.
Po czym udają się do kawalerki Władka i całą noc piją, palą miękkie narkotyki i uprawiają seks grupowy.
Po dwóch miesiącach blondynka spotyka brunetkę.
- Słuchaj, Klara, mam już dość tych biznesmenów, modeli, piosenkarzy. Wali mnie to!
- Taa... Ewelina, mam to samo!
- To może zadzwonimy do Władka z Kobyłki?
- Władka z Kobyłki? Zajebiście! Sądzisz, że nas pamięta?
_________________
mua^^ http://uk.aiononline.com/characters/Telemachus/Yowayo
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
fymek123
Orc Archer
Orc Archer
Reputacja: 3

Dołączył: 27 Mar 2008
Posty: 91
Skąd: RLE

PostWysłany: Wto Kwi 20, 2010 18:45    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Co rzucic tonącemu murzynowi ?
Resztę rodziny...

Co jest fajnego w sex'sie z dwudziestotrzy latkami ?
To że jest ich dwadziescia...

Wiesz jak uratować tonącego murzyna?
-Nie
-No i dobrze...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
smike32
Kaznodzieja
Kaznodzieja
Reputacja: 40

Dołączył: 05 Sty 2006
Posty: 2897
Skąd: AC/DC

PostWysłany: Pią Kwi 23, 2010 8:40    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

jako że już po żałobie to można zapodać kilka lotniczych joków

- Halo, wieża! Tu lot 453.
Jesteśmy nad Atlantykiem, mamy awarię obu silników!!!
- Lot 453, tu wieża. Zrozumiałem, skreślam was.

W kosmos leci załoga - 2 świnki i Blondynka
Centrum Kosmiczne:
- Tu centrum do Świnki 1 - odpalić silniki, sprawdzić
spalanie, przeliczyć trajektorię
Świnka 1: - Potwierdzam, wykonuję!

- Tu centrum do Świnki 2 - sprawdzić systemy podtrzymywania
życia, przeprowadzić syntezę gazową!
Świnka 2: - Potwierdzam, wykonuję!

- Tu centrum do Blondynki .........
- Tu Blondynka, wiem wiem, nakarmić świnki i niczego nie dotykać!!


Ponoć autentyczne ogłoszenia w samolotach
Pilot: "No ludzie, właśnie wznieśliśmy się na poziom lotu, więc wyłączam znak nakazu zapięcia pasów. Możecie swobodnie poruszać się po kabinie pasażerskiej, ale proszę zostańcie w samolocie aż do wylądowania... na zewnątrz jest raczej chłodno, a jeżeli przejdziecie na skrzydła, to może to wpłynąć na sposób lotu".

Gdy samolot wylądował i właśnie hamował na lotnisku Washington National,pojedynczy głos zawołał przez głośniki: Prrr! kurde, prrr!

Pracownik linii Southwest Airlines: "Witamy na pokładzie lotu linii Southwest z X do Y. Aby zapiąć pasy, proszę wsunąć metalową część do sprzączki i mocno zacisnąć. Ten pas bezpieczeństwa działa jak każdyinny, a jeżeli nie wiecie jak się zakłada pas bezpieczeństwa, nie powinniście wychodzić z domu bez opieki. W wypadku nagłej utraty hermetyczności, maski tlenowe zsuną się z sufitu. Wtedy proszę przestać krzyczeć, złapać maskę, nałożyć na twarz. Jeżeli podróżujecie z małym dzieckiem, najpierw nałóżcie swoją maskę, a dopiero potem nałóżcie maskę
dziecku. Jeżeli podróżujecie z dwojgiem dzieci, zdecydujcie, które kochacie
bardziej."

"Wasze fotele mogą być użyte jako podręczne pontony, i w przypadku awaryjnego lądowania w morzu prosimy je sobie zabrać z najlepszymiżyczeniami."

"Ostatni wychodzący sprząta samolot!"

Pilot akurat w tym rejsie wylądował wyjątkowo twardo, uderzając samolotem jak młotem o podłoże. Ta linia lotnicza wymagała, aby pierwszy oficer stał w drzwiach i żegnał pasażerów uśmiechem i słowami: "Dziękujemy za lot liniami XYZ". Ciężko mu było patrzeć w oczy pasażerów chwilę po tym kiepskim lądowaniu, zastanawiając się który z gości wyskoczy z jakimś złośliwym komentarzem. W końcu wszyscy wyszli za wyjątkiem starszej pani, wspierającej
się na lasce. Powiedziała: "Synku, czy mogę zadać pytanie?" . "Ależ oczywiście" odpowiedział pilot "o co chodzi"" Starsza pani
na to:"My wylądowaliśmy czy zostaliśmy zestrzeleni?"



Rozmowy wieża-pilot

DC-1- miał bardzo daleką drogę hamowania po wylądowaniu z powodu nieco za dużej prędkości przy podejściu. Wieża San Jose: "American 751 skręć w prawo na końcu pasa, jeśli się uda. Jeśli nie, znajdź wyjazd "Guadeloupe" na autostradę nr 101 i skręć na światłach w prawo, żeby zawrócić na lotnisko.

American 702: Wieża, American 702 przełączamy się na Odloty. Jeszcze jednoo tym, jak się podnieśliśmy widzieliśmy jakieś martwe zwierzę na końcu pasa.? Wieża: Continental 635, macie pozwolenie na start, przejdźcie na Odloty na 124,7. Słyszeliście co mówił American 702?? Continental 635:
"Continental 635, pozwolenie na start, odebrane, i tak, słyszeliśmy American 702 i już zawiadomiliśmy naszą firmę cateringową?

wieża: Halo, lot 56, jeżeli mnie słyszysz, zamachaj skrzydłami..
pilot: OK, wieża, jeżeli mnie słyszysz, zamachaj wieżą!?

Mający wyjątkowo dużo pracy kontroler skierował 727 z wiatrem do zrobienia okrążenia nad lotniskiem. 727 zaoponował: Czy ty wiesz, że zrobienie okrążenia tym samolotem kosztuje nas dwa tysiące dolarów?? kontroler odpowiedział bez zastanowienia: Zrozumiałem i poproszę za cztery tysiące!?

Niemieccy kontrolerzy lotu na lotnisku we Frankfurcie należą do
niecierpliwych. Nie tylko oczekują, że będziesz wiedział, gdzie jest twoja bramka, ale również, jak tam dojechać, bez żadnej pomocy z ich strony. Tak więc z pewnym rozbawieniem słuchaliśmy (my w Pan Am 747) poniższej wymiany zdań między kontrolą naziemną lotniska frankfurckiego a samolotem British Airways 747 Speedbird 206 Speedbird 206: "Dzień dobry, Frankfurt, Speedbird 206 wyjechał z pasa lądowania. Ground: Guten Morgen.
Podjedź do swojej bramki." Wielki British Airways 747 wjechał na główny podjazd i zatrzymał się. Kontrola naziemna: Speedbird, wiesz gdzie masz jechać?" Speedbird 206: Chwilę, Kontrola, szukam mojej bramki." Kontrola (z arogancką niecierpliwością) :
"Speedbird 206, co, nigdy nie byłeś we Frankfurcie!?" Speedbird 206 (z zimnym spokojem): A tak, byłem, w 1944. W innym Boeingu, ale tylko żeby coś zrzucić. Nie zatrzymywałem się tutaj"

pilot do wieży: Mogę prosić o podanie czasu, tak z grubsza??
wieża: Jest wtorek, proszę pana?

Pilot helikoptera do kontroli podejścia: "Tak, jestem 3000 stóp nad namiarem Cubla." drugi głos na tej samej częstotliwości:
"NIE! Nie możesz! Ja też jestem na tej samej wysokości nad tym samym namiarem!"
Krótka przerwa, po czym odzywa się głos pierwszego pilota (bardzo głośno):
"Ty idioto! Ty jesteś moim drugim pilotem!"

Pilot: Wieża, co robi wiatr?
Wieża: Wieje. (śmiechy w tle)

BOAC (mówiąc językiem angielskim z akcentem z ekskluzywnej szkoły
prywatnej): Heathrow Centre, tu British Airways Speedbird lot 723 Heathrow Centre: British Airways Speedbird lot 723, tu Heathrow Centre, słucham? BOAC: Heathrow Centre, British Airways Speedbird lot 723 chce przekazać wiadomość HC: British Airways Speedbird lot 723, Heathrow Centre gotowy do przyjęcia wiadomości BOAC: Heathrow Centre, British Airways Speedbird lot 723, podaję wiadomość: Mayday, Mayday, Mayday...
_________________
mua^^ http://uk.aiononline.com/characters/Telemachus/Yowayo
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
smike32
Kaznodzieja
Kaznodzieja
Reputacja: 40

Dołączył: 05 Sty 2006
Posty: 2897
Skąd: AC/DC

PostWysłany: Pią Kwi 23, 2010 9:17    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Przychodzi krowa do lekarza:
-Czemu sie pani tak dziwnie usmiecha?
-Hmm, nie wiem, to chyba po trawie...

Przepis na ciasto

SKŁADNIKI:2 śmiejące się oczka,2 zgrabne nóżki,2 kochane rączki,2 twarde kontenerki z mlekiem,2 jajka,1 wyścielana futerkiem miska do mieszania,1 twardy banan.
SPOSÓB PRZYRZĄDZENIA:
§ Spójrz głęboko w śmiejące się oczka.
§ Rozdziel ostrożnie dwie zgrabne nóżki dwiema kochanymi rączkami.
§ Ściskaj i masuj kontenerki z mlekiem bardzo delikatnie aż wyścielana futerkiem miska do mieszania będzie dobrze natłuszczona, sprawdzaj w regularnych odstępach czasu palcem.
§ Delikatnie dodawaj twardego banana do miski, pracując nim w przód i w tył a także na boki aż do ubicia piany (dla lepszych rezultatów wyrabiaj w tym czasie kontenerki z mlekiem).
§ Gdy temperatura wzrośnie, wsuń banana głęboko do miski i nakryj jajami (pozwól aby wszystko przesiąkło - byle nie przez całą noc).
§ Ciasto będzie gotowe aż banan stanie się całkiem miękki.
§ Powtarzaj kroki od 3 do 5 lub zmieniaj miski do mieszania.UWAGA !!!Jeśli pieczesz w nieznanej kuchni wyczyść dokładnie przybory kuchenne przed i po użyciu.Nie wylizuj miski do mieszania po użyciu.Jeśli ciasto zbyt urośnie, ulotnij się z miasta.


Siedzą dwie małpy na palmie i jedna je banana.
Druga pyta się: Co robisz ?
-Jem Banana !
-A dla czego on taki brązowy?
-A bo jem go drugi raz!

Zona wchodzi do kuchni i widzi meza z packą na muchy
- Co robisz ?
- Zabijam muchy
- A trafiles juz jakas ?
- Tak, 2 zenskie i 3 meskie
- A po czym poznales, ze mucha jest plci zenskiej czy meskiej ?
- 3 siedzialy na piwie , a 2 na telefonie

Malutka, słodka dziewczynka idzie ulicą i płacze tak bardzo, że aż się serce kraje. Starsza kobieta nadchodząca z naprzeciwka spogląda na nią ze współczuciem i pyta:
- Dlaczego płaczesz dziecko?
- Bo mnie spotkala wielka przyklosc... - odpowiada dziewczynka szlochając
- Ale co sie stało? - pyta znowu kobieta
- Mamusia utopila mojego malutkiego kotka - szlocha dziecko
- Och, to okropne, ale nie płacz skarbie, na pewno bedziesz kiedyś miała własne zwierzątko - kobieta próbuje pocieszyć dziewczynkę
- No tak - odpowiada ta łkając - ale to byl mój kotek i to ja mialam go utopić!!!

Jak się uczy anglika przeklinać po polsku?
Tea who you yeah bunny!

Pyta blondynka męża:
-Kochanie, jak się powinno prawidłowo mówić? Irak czy Iran?

Mały Murzynek obsypał się mąką. Patrzy na siebie:
- Oooo jestem cały biały
Biegnie zadowolony pochwalić się mamie:
- Mamo, mamo, patrz! Jestem biały!!!
-Daj mi spokój dziecko, nie widzisz, że jestem zajęta? Idź do taty.
-Tato, tato, patrz- jestem cały biały!!!!-chwali się tacie
-Synu, nie widzisz, że pracuję? Idź do babci!
-Babciu, babciu-patrz na mnie! Jestem cały biały!!!- cieszy się mały Murzynek.
- Nie mam teraz czasu wnuczku, idź do dziadka- mówi babcia.
-Dziadku, dziadku, musisz to zobaczyć, jestem biały- krzyczy Murzynek.
-Drogie dziecko nie widzisz, że nie mam teraz na to czasu-idź do mamy.
Zrezygnowany Murzynek poszedł do siebie, stanął przed lustrem i mówi:
- Dopiero od kilku minut jestem biały a już mnie te carnuchy wkurzają

Kilku chirurgów spotkało się na przerwie obiadowej. Rozmawiają o tym,
kogo najbardziej lubią operować.
- Ja to bardzo lubię operować księgowych. Wszystko w środku jest
ponumerowane.
- Jeszcze łatwiejsi w obsłudze są bibliotekarze. Wszystko maja ułożone w
porządku alfabetycznym - twierdzi drugi chirurg.
- Ja to lubi informatyków. Wszystkie narządy oznaczone odpowiednimi
kolorami.
- A ja uwaaam, ze najłatwiejsi do zoperowania są prawnicy. Nie mają serca,
nie mają kręgosłupa, nie mają jaj, a głowę i dupę można bez problemów
zamienić miejscami.
_________________
mua^^ http://uk.aiononline.com/characters/Telemachus/Yowayo
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
smike32
Kaznodzieja
Kaznodzieja
Reputacja: 40

Dołączył: 05 Sty 2006
Posty: 2897
Skąd: AC/DC

PostWysłany: Pią Kwi 23, 2010 10:06    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jedzie chlop furmanka z sianem kolo autostrady. Nagle wyprzedza go
motocyklista bez glowy. Jedzie jeszcze kawalek i znowu wyprzedza go
motocyklista bez glowy. Powtarza sie to pare razy, az w koncu chlop wola do
baby:
- Miecka! Wez no, wrzuc kose gdzies na góre...

Facet nazywał się Wilson i miał fabrykę sprzętu żelaznego: śrubki, gwoździe, nakrętki, łopaty, grabie itp. Postanowił zatrudnić gościa od reklamy żeby nakręcił jej film reklamujący jej gwoździe. Więc facet przychodzi po tygodniu i pokazuje mu film, a tam rzymski żołnierz przybija gwoździami Jezusa do krzyża, pod spodem napis "Gwoździe Wilsona utrzymają wszystko". Wilson wpada w szał, mówi że nie może czegoś takiego puścic w TV, że by jego ukrzyżowali za taki film itp nie, ma przyjść za tydzień z innym filmem i nie ma tam być Rzymianina krzyżującego Jezusa.
Facet przychodzi po tygodniu i pokazuje film, a tam ukrzyżowany Jezus i żołnierz stojący obok z założonymi rękami i napis: "Gwoździe Wilsona utrzymają wszystko"... Wilson się wściekł, nie może tego puścić w TV , itp, chce filmu ale bez ukrzyżowanego Jezusa, bez Jezusa wogóle. Facet od reklamy zrobił kwaśna minę i poszedł.
Wraca za tydzień i pokazuje 3 film. Tam widać taką górke i kawałek pola. Chwila ciszy. Potem zza górki wybiega jakiś gość w łachmanach, długie włosy, zaniedbany itp. zbiega z tej górki i biegnie przez pole, oglądając sie co chwile do tyłu. Chwila ciszy. Wybiegają rzymscy żołnierze i za nim przez to pole. Jeden się zatrzymuje przy kamerze i dysząc mowi: "Gdybyśmy mieli gwoździe Wilsona...."

Pięknego, ciepłego dnia wybrał się do Zoo pewien gość z żoną. Żona, naprawdę atrakcyjna, makijaż, letnia, różowa sukienka spięta paskiem, pończochy samonośne... Gdy szli pomiędzy klatkami małp, zobaczyli goryla, który na ich widok jakby oszalał i zaczął skakać na kraty, chrząkać, zawisać na jednej ręce, i drugą uderzać w czaszkę, najwyraźniej niesamowicie podniecony. Mąż - zauważywszy podniecenie małpy, zaproponował żonie podrażnić go jeszcze bardziej i zaczął podsuwać pomysły:
- Obliż usta, zakręć tyłeczkiem...
Żona wykonywała jego instrukcje, a goryl zaczął wydawać takie dźwięki, że chyba obudziłby martwego.
- Rozepnij pasek... - (goryl prawie już rozginał kraty z napięcia) - ... a teraz podciągnij sukienkę nad pończochy... (goryl oszalał kompletnie).
Nagle facet złapał żonę za włosy, otworzył drzwi klatki, wrzucił żonę do środka, zatrzasnął drzwi i powiedział:
- A teraz mu się wytłumacz, że boli cię głowa...

Firma Microsoft podpisała kontrakt z amerykańskim wojskiem na dostarczenie nowych typów broni.

01.04.2002, 4:30. Arabia Saudyjska Baza (WWS) USA.
Porucznik John Falkon ostatni raz pomachał ręką towarzyszom i wdrapał się do kabiny. Przepełniało go uczucie dumy. Spotkał go taki honor!
Dowiedział się o tym od generała Breaka który powiedział:
- Spotkał was wielki honor poruczniku. Wykonacie pierwszy bojowy lot na supertajnym samolocie F-22M
- M oznacza zmodyfikowany? - starał się sprecyzować Falkon
- M oznacza Microsoft - odpowiedział generał - Samolot został w pełni przeprogramowany przez nich. Oni zapewniają, że teraz zadania bojowe może wykonywać każdy idiota. No, ale my na pierwszy raz wyznaczyliśmy pana, poruczniku Falkon, jednego z najlepszych pilotów. Będzie pan musiał zniszczyć iracki ośrodek jądrowy.
- Może pan już słać Saddamowi kondolencje sir - odpowiedział Falkon.
Porucznik jak zwykle zapiął pasy i tylko zwrócił uwagę, że oprzyrządowanie różni się od standardowego. Przyrządów ubyło, za to na zwolnionym miejscu pojawiła się dwu-przyciskowa mysz.... dlaczegoż to metalowa? Falkon wzruszył ramionami wcisnał przycisk i włączył zasilanie.
Na przednim ekranie, na tle widocznego z kabiny nieba z rzadkimi obłoczkami pojawił się napis: "Microsoft Winwars 2002"
Po czym silniki same zaczęły pracować silniki i klapy same się opuściły do położenia startowego.
"Gratulujemy zakupu Mcrosoft Winwars 2002!" - zakomunikował ekran. "Teraz wojna stanie się jeszcze wygodniejsza, a wasza śmiertelność spadnie!
Porada dnia:
Przed lądowaniem należy wysunąć podwozie."
- Orzeł 1 start zezwalam rozległo się w hełmofonie.
- Ja jeszcze nie prosiłem - zdziwił się Falkon.
- A.... Wam nie trzeba.... Plug&Play - wyjaśniła kontrola naziemna.
Samolot szybko nabierał prędkości, jak pokazywał wskaźnik i wkrótce był już w powietrzu.
"Teraz Winwars 2002 przeprowadzi instalację waszej amunicji na wybrany cel - oświadczył system. Wybrany cel: iracki ośrodek jądrowy."
Falkon z ciekawości kliknął na przycisk "Zmień" i zobaczył listę, na której pomiędzy innymi obiektami na całym świecie figurowały Biały Dom i baza z której dopiero co wyleciał. Falkon szybko nacisnął "Anuluj".
"Wybierz typ instalacji :
- Minimalny - na obiekt zostaną zrzucone tylko bomby.
- Normalny - na obiekt zostaną zrzucone bomby i rakiety.
- Pełny - na obiekt zostanie zrzucony cały samolot".
Domyślnie system proponował drugi wariant i Falkon, z zaniepokojeniem stwierdził, że lepiej nie będzie się spierać.
- Teraz zostanie przeprowadzone testowanie waszego samolotu. Niech pan zamknie oczy aby uniknąć urazów przy zmianie trybów.
Silniki dziko zaryczały, i oczy Falkona jako żywo omal nie wyskoczyły z orbit od niesamowitego przeciążenia. Zaczęło się prawdziwe piekło: samolotem rzucało na wszystkie strony pikował w dół i wykonywał niesamowite wiraże...
W końcu porucznik doszedł do siebie ciemność przed oczami ustąpiła i zobaczył jak latająca po całej kabinie mysz upadła na swoje miejsce.
"Lecicie samolotem Lokheed F-22 z dwoma silnikami Pratt-Whitney" z niezmąconym spokojem oświadczył system. Maksymalna szybkość 1451 mil na godzinę. Porada dnia: Przetaktowanie częstotliwości turbiny ponad zalecaną przez producenta może zakończyć się awarią.
- Do końca instalacji pozostało 0:34:16

Ten sam dzień, 4:52. Niebo nad Irakiem, u dołu ekranu powoli przesuwał się pasek z procentami. System w międzyczasie reklamował Wiwars dla czołgów, łodzi podwodnych i piechoty morskiej, a także obiecywał wszystkim nabywcom wersji dla samolotów bezpłatny aplet: Kamikaze 5:21 Zmiana obrazków podziałała na Falkona usypiająco i z półdrzemki wyrwał go dźwięk systemu na radarze pojawiła się zielona kropka.
"Wykryto nowe urządzenie: - samolot przeciwnika - radośnie zakomunikował system".
Falkon chciał już wykonać standardowy zwrot bojowy ale
wtem zauważył przycisk "Usunąć" i kliknął na niego myszką. Jesteście pewni, że chcecie usunąć samolot przeciwnika? - podejrzliwie zapytał system.
- Jakże by nie!
Falkon kliknął Tak. Iracki myśliwiec przepadł z radaru.
- Tak szybko?- zdziwił się porucznik. -No no... Microsoft daje popalić!
Zaczął On już z szacunkiem śledzić pojawiające się na ekranie reklamy:
Winwars dla pilotów niepełnosprawnych... jednak od tego
zajęcia oderwała go rakieta, przelatująca ponad samą kabiną. Falkon z niedowierzaniem obrócił się i zauważył iracki myśliwiec.
- Co to...?!?!? - wrzasnął Falkon i dopiero wtedy spostrzegł, że z niezauważonej wcześniej ikonki "Kosz" w rogu ekranu sterczy ogon samolotu. Porucznik szybko ze złością kliknął na ikonkę i nacisnął:
Opróżnić!
- Czy na pewno chcesz fizycznie zniszczyć samolot przeciwnika?
- Jego przywrócenie nie będzie możliwe. - uprzedził system.
- TAK ! - warknął Falkon wciskając przycisk myszy.
Spod skrzydła wyleciał Sidewinder, pozostawiając biały puszysty ślad, pomknął naprzeciw nieprzyjaciela. Zajaśniał blask wybuchu
i gorące odłamki nieprzyjacielskiej maszyny poleciały na ziemię. Jednak do spokoju było daleko. Pikający dźwięk uprzedził o nowym
niebezpieczeństwie.
- Wykryto nowe urządzenie: rakieta ziemia powietrze! - stwierdził
system i popadł w zamyślenie. Na próżno Falkon klikał myszką widząc jak złowieszcza kropka zbliża się do centrum radaru. W końcu system wyszedł z zadumy:
- Nie mogę znaleźć driverów dla tego urządzenia. Włóż dyskietkę z
driverami i wciśnij OK.
Falkon wcisnał: "Szukać"
- Najbliższy odpowiednik: Ręczne granaty. - objaśnił go system
- Zainstalować ?
Falkon szarpnął za dźwignię uchodząc w manewr przeciwrakietowy. Było jednak już zbyt późno. Samolotem szarpnęła eksplozja. Wyprowadziwszy z trudem samolot z nurkowania pilot kliknął na ikonce "System" W wierszu "lewe skrzydło" świeciły żółtymi kolorami: klapy i lotki.
Ale ostatecznie on jeszcze tanio z tego wyszedł. Niebieski pasek pełzł na dół i pokazywał już 82% ... u niego były jeszcze szanse na wykonanie zadania....
Radar pokazał jeszcze dwa nieprzyjacielskie samoloty, ale one leciały z tyłu Falkona i specjalnie go nie niepokoiły. On wiedział że ta iracka ruina nie jest w stanie dogonić superszybkiego F-22. Jednak samoloty zbliżały się. Falkon z niedowierzaniem spojrzał na szybkościomierz i zrozumiał, że jego predkość szybko spada.
- Co za diabeł?! - wściekł się porucznik. - Silniki przecież w porządku, i paliwa pełno!
Ekran tymczasem zaczął wściekle migać i pojawił się obrazek klepsydry. Wskaźniki zastygały w jednym położeniu, poruszały się
krótkimi zrywami, poczym znów zastygały.
- Niewystarczające zasoby wolnej pamięci. - spuścił z tonu system
- Wyłączyc niepotrzebne zadania.
Falkon wywołał listę zadań, próbując pojąć co oznaczają nazwy typu "winppl" lub "v666apl" i które z nich są niepotrzebne. Tymczasem silniki prawie zamilkły szybkość spadła do krytycznej: jeszcze trochę i samolot runie w dół. Ogłupiałe od takiej taktyki walki powietrznej irackie myśliwce przeleciały obok i zderzyły się tuż przed nosem Falkona. Porucznik tymczasem odszukał w spisie zadań wiersz: "Obserwacja przeciwnika" obok której w nawiasach było napisane: [Nie odpowiada], i wcisnął OK. Ekran radaru zgasł za to samolot zaczął nabierać prędkości. Niebieski pasek pokazywał już 99% ... w końcu i 100. Falkon ze zdumieniem patrzył na ziemię pustynia na dole w niczym nie przypominała fotografii satelitarnej irackiego centrum jądrowego. Widać zrozumiał to także system bo w ślad za 100% na pasku pojawiło się 101.... potem 102.... Na 106 ekran zrobił się niebieski i pojawił się napis:Błąd 000000e spowodowany przez moduł VXD0000(0) w module VXD428092(0) Możliwa normalna kontynuacja lotu. Możecie wcisnąć eject aby się katapultować: Uwaga! przy katapultowaniu się stracicie niezachowany samolot. Falkon jeszcze nie zamierzał się katapultować, tym bardziej że przed nim w końcu pojawiło się irackie centrum jądrowe. Pojąwszy że nie ma co dalej polegać na Microsofcie porucznik przygotował samolot do bombardowania ręcznego. Sprowadził samolot w dół czekając dopóki celownik systemu nie uchwyci celu.
- Jest! - Falkon wcisnął przycisk.
Coś zazgrzytało i wyskoczył nowy komunikat:
"Luk bombowy wykonał niedozwoloną operację i zostanie zamknięty."
Falkon pociągnął dźwignię do siebie aby znowu podnięść maszynę w górę. Ale samolot szybko obniżał się. Porucznik panicznie klikał
myszką po różnych menu szukając przyczyny. "Joystick nie odpowiada" - przeczytał w końcu. Zrozumiał że przywrócić system do pracy może tylko restart. Falkon wyłączył i włączył zasilanie pulpitu.
- Poprzedni lot był wykonany niewłaściwie" - oświadczył mu system. "Wciśnijcie dowolny klawisz w celu sprawdzenia całego samolotu".
- Do diabła!!! - wrzasnął Falkon, naciskając Anuluj. Pojawił się ekran startowy Winwars 2002: system zaczął powoli się ładować.
Do ziemi zostało już tylko kilkaset metrów.
- System uruchomiony w trybie awaryjnym" - w końcu pokazał ekran.
"W tym trybie wyłączone są systemy lotu i uzbrojenia.
Możecie tylko jeździć po lotnisku." Zrozumiawszy, że więcej niczego zdążyć nie zrobi, Falkon wcisnął Eject oczekując że teraz kabina zostanie odłączona a uderzenie za chwilę wyrzuci
go w powietrze. Lecz zamiast tego na ekranie pojawiło się
pytanie:
- Czy jesteście pewni że chcecie się katapultować ?
- TAK!!! - z wśćiekłością zawarczał Falkon patrząc jak maszyna
nieubłaganie zbliża się do ziemii.
- Proszę Czekać trwa przygotowanie do katapultowania
niewzruszenie poinformował system i zapadł w zamyślenie ...

2.004.2002, Bagdad. Pałac Saddama Husseina.
W taki sposób żywo relacjonował generał:
- Dzięki bohaterskim wysiłkom naszych pilotów, którzy
wdali się w nierówną walkę z amerykańskim agresorem, udało się odsunąć niebezpieczeństwo od ośrodka jądrowego i został zniszczony samolot przeciwnika...
- Tak ???!!! - ciężkie spojrzenie dyktatora wwierciło
się w prelegenta, i ten szybko opuścił wzrok.
- W rzeczy samej nierówną. Trzech przeciw jednemu i ich szczęście, że nie przeżyli bo on i tak doleciał do ośrodka. Jeśli ośrodkowi nic się nie stało, to tylko miłosierdzie Allacha."
Generał okrył się zimnym potem. Zrozumiał, że teraz jego
żadne miłosierdzie Allacha nie uratuje.
- Masz 30 sekund, żeby się usprawiedliwić! - leniwie
rzucił Saddam.
- O! - krzyknął generał wyjmując z opieczętowanego
pudełka błękitny kompakt-dysk.
- To znaleźliśmy wśród odłamków samolotu. Szczyt
amerykańskich technologii komputerowych! Najnowsze programy sterowania techniką wojskową!
- U ciebie pojawiła się maleńka szansa, - dyktator
odchylił się w fotelu.
- Za trzy tygodnie to powinno być zainstalowane we
wszystkich maszynach naszej armii.
- Będzie wykonane, panie prezydencie! krzyknął
generał..



Za trzy tygodnie i jeden dzień Irak bezwarunkowo
skapitulował.....
_________________
mua^^ http://uk.aiononline.com/characters/Telemachus/Yowayo
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
smike32
Kaznodzieja
Kaznodzieja
Reputacja: 40

Dołączył: 05 Sty 2006
Posty: 2897
Skąd: AC/DC

PostWysłany: Pią Kwi 23, 2010 14:45    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dzień 1. Dzisiaj świętowaliśmy 25 rocznicę naszego ślubu. W sumie
świętowania to tam za dużo nie było. Kiedy nadszedł czas, by
powtórzyć naszą noc poślubną, Zdzisław zamknął się w łazience i płakał.

Dzień 2. Dziś wyznał mi swój największy sekret. Powiedział, że jest
impotentem i, że chce, abym dowiedziała się o tym pierwsza. Też mi
odkrycie! Czy on naprawdę myślał, że tego nie zauważyłam?

Dzień 3. To małżeństwo przeżywa poważne kłopoty. Przecież kobieta
też ma swoje potrzeby !!!

Dzień 4. Zdarzył się cud! Jest coś, co nam pomoże! Viagra!
Powiedziałam mu, że jeśli zażyje Viagrę, wszystko będzie tak, jak w
naszą noc poślubną. Myślę, że zadziała. Zamieniłam mu Prozac na Viagrę,
spodziewając się podnieść nie tylko jego nastrój.

Dzień 5. Błogość! Absolutna błogość!

Dzień 6. Czyż życie nie jest cudowne?
Trochę trudno mi pisać, gdy ciągle to robimy. )

Dzień 7. Wszystko mu sie kojarzy z jednym! Na przykład wczoraj w
mięsnym sklepowa mówiła coś na temat grubej kiełbasy, a Zdzisław wziął to do siebie. Muszę przyznać, że to jest bardzo zabawne - wydaje mi się,
że nigdy przedtem nie byłam tak szczęśliwa.

Dzień 8. Sądzę, że wziął zbyt dużo przez weekend. Zamiast skosić
trawnik, eksperymentował z "nowym przyjacielem" jako wykrywaczem kłamstw. Jestem już trochę obolała.

Dzień 9. Nie miałam kiedy napisać. Mógłby mnie dopaść.

Dzień 10. Dobra, przyznaję się. Ukrywam się. Najgorsze jest to, że
popija Viagrę whisky! Co mam robić? Czuję się kompletnie załamana...

Dzień 11. Żyję z czymś w rodzaju skrzyżowania Murzyna z wiertarką
udarową. Obudziłam się dzisiaj rano dosłownie przyklejona do łóżka.. Nawet
pachy mnie bolały. On jest kompletną świnią.
Dzień 12. Żałuję, że nie jest homoseksualistą. Nie robię makijażu,
przestałam czyścić zęby, ba, nawet już się nie myję. To na nic. Nadal
przychodzi! Nawet ziewanie stało się niebezpieczne...

Dzień 13. Zawsze gdy zamykam oczy, Zdzisław podstępnie atakuje! To
jak pójście do łóżka z pędzącym pociskiem. Ledwie chodzę. Jeśli znów
wyskoczy z tym swoim "Oops, przepraszam", chyba zabiję drania.

Dzień 14. Zrobiłam już chyba wszystko, by przystopował. Nic nie
skutkuje. Nawet zaczęłam ubierać się jak zakonnica, ale wydaje mi się, że jest jakby jeszcze bardziej napalony. Pomocy!

Dzień 15. Myślę, że będę musiała go zabić. Zaczynam trzymać się
wszystkiego, na czym usiądę. Koty i psy omijają go z daleka, a nasi
przyjaciele w ogóle już nas nie odwiedzają. Ubiegłej nocy
powiedziałam mu "pieprz się" i zrobił to.

Dzień 16. Drań zaczął narzekać na bóle głowy. Mam nadzieję, że "duża
rzecz" wreszcie eksploduje. Zasugerowałam mu odstawienie Viagry i
zażywanie Prozac'u.
>
Dzień 17. Podmieniłam pigułki ale nie zauważyłam specjalnej
różnicy...O matko!!! Znów tu idzie!!!!!!!!!!!

Dzień 18. Wrócił na Prozac. Kawał lenia, przez cały dzień siedzi
przed telewizorem z pilotem w ręce i oczekuje, bym mu gotowała, sprzątała, podawała piwo, prasowała koszule...

Błogość. Absolutna błogość!!!
_________________
mua^^ http://uk.aiononline.com/characters/Telemachus/Yowayo
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
~pafel
Spammer
Spammer
Reputacja: 17

Dołączył: 29 Sty 2006
Posty: 970
Skąd: ŁDZ Reprezentant!

PostWysłany: Nie Sie 29, 2010 10:39    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Do mnie do pracy jakas laska przyniosła CV, zrobilem zdjecie tylko 1 strony z 6 Very Happy ( bo mi sie nie chcialo) ale najlepsze chyba uchwycilem Smile




dobra jest ?
_________________



http://www.erepublik.com/en/referrer/boojak
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
smike32
Kaznodzieja
Kaznodzieja
Reputacja: 40

Dołączył: 05 Sty 2006
Posty: 2897
Skąd: AC/DC

PostWysłany: Nie Sie 29, 2010 17:07    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

hmm
to ona zaocznie gimnazjum robi czy jak?;p
btw nie zdziw się jak ją przyjmą barmanka ma zapieprzać a nie filozofowaćSmile
_________________
mua^^ http://uk.aiononline.com/characters/Telemachus/Yowayo
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
~pafel
Spammer
Spammer
Reputacja: 17

Dołączył: 29 Sty 2006
Posty: 970
Skąd: ŁDZ Reprezentant!

PostWysłany: Nie Sie 29, 2010 22:52    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

smike32 napisał:
hmm
to ona zaocznie gimnazjum robi czy jak?;p
btw nie zdziw się jak ją przyjmą barmanka ma zapieprzać a nie filozofowaćSmile

Oo Smike, jak bym widzial takie cv czy list to bym nie zatrudnił nawet do roznoszenia ulotek pod tesco...
_________________



http://www.erepublik.com/en/referrer/boojak
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
MorfeuszPL
Spammer
Spammer
Reputacja: 9

Dołączył: 02 Maj 2006
Posty: 556
Skąd: Piotrkow Tryb.

PostWysłany: Wto Sie 31, 2010 15:47    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No na poprawiny was zaprosi hehehe
_________________
I widziałem, a oto koń biały, a ten, który na nim siedział, miał łuk, i dano mu koronę, i wyszedł jako zwycięzca, ażeby zwyciężał.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Nasza-Sekta.pl Strona Główna -> Humor Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 30, 31, 32
Strona 32 z 32

Skocz do:  

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach



Powered by nasza-sekta.pl :: phpBB :: systemy CMS: portalCMS.pl

Andrzej Krzycki